Subskrybuj
Reprezentacja

BONIEK: Co mówi BŁASZCZYKOWSKI, to obraza NAWAŁKI

2024-02-29

prawdakadryORLEN czyli cykl na kanale Prawda Futbolu pod patronatem Grupy ORLEN, który pojawia się na YouTube. Skupiamy się na zawodnikach reprezentacji, trenerach i szkoleniu kadrowiczów.

Roman Kołtoń rozmawia ze Zbigniewem Bońkiem (legenda polskiej piłki, uczestnik trzech Mundiali, 80 A - 24 gole, były prezes PZPN, wiceprezydent UEFA) na temat publicznych wypowiedzi Jakuba Błaszczykowskiego. W filmie "Kuba" sprawa opaski kapitana reprezentacji jest mocno akcentowana i w kolejnych wywiadach również...

Boniek mówi: „22 sierpnia 2023 roku, kiedy byłem nad morzem z rodziną i wnukami, dostałem sms-a od jakiejś pani, która się nazywa Kasia Kordecka. Z całym szacunkiem, mogłaby się też nazywać Anna Fasola, Zofia Majewska, Anna Kowalska. Nie wiedziałem, kto to jest... Sms, przyszedł na mój polski telefon, którego rzadko używam. Odpisałem - dziękuję serdecznie, ale w tej chwili nie jestem zainteresowany. Ukłony... Koniec kropka. Potem widziałem, że znów mi wysłała, że chciałaby troszeczkę porozmawiać, żebym opowiedział historię polskiej reprezentacji, bo robią film o Kubie. Wystarczyłoby, żeby do mnie zadzwonił Kuba. Dzwonił Robert Lewandowski, kiedy robił film, powiedział, że ma taką prośbę, bym się tam wypowiedział i nie było żadnego problemu”.

Boniek puentuje: „Po moim sms-ie było zero kontaktu. Wydaje mi się, że savoir-vivre powinien Kubę tego nauczyć. Tę panią nie skojarzyłem w ogóle z filmem o Kubie. Odnoszę wrażenie, że to było dla nich wygodne. Moje zdanie w pewnych kwestiach jest bardzo jasne, czyste, klarowne, bez żadnego krętactwa. Mnie do filmu Kuba nie zaprosił. Musi wiedzieć jedną rzecz - jeśli film jest o tobie i zależy Ci na tym, żeby wystąpiło kilku ludzi, to musisz wykonać telefon”.
W dwóch pierwszych meczach Adama Nawałki – jeszcze jesienią 2013 roku – kapitanem był Kuba Błaszczykowski. Jednak zimą 2014 roku zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. W kolejnych meczach kadry opaskę kapitana zakładali Jakub Wawrzyniak, Paweł Brożek (zimowe mecze poza terminami FIFA), Łukasz Piszczek (ze Szkocją) i Artur Boruc (w meczu z Niemcami poza terminem FIFA). W końcu w czerwcu 2014 roku – przeciwko Łotwie – drużynę w roli kapitana wyprowadził Robert Lewandowski.

I Boniek obszernie wyjaśnia kwestię tyleż kapitana, co nastawienie Błaszczykowskiego: „Nie lubię, jak ktoś tworzy sobie swoją rzeczywistość, żyje w swojej bańce. Do Kuby nic nie mam, nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek miał z nim jakiekolwiek problemy, natomiast widzę cały czas, że Kuba jest negatywnie nastawiony nie tylko do mnie, ale w ogóle do wielu rzeczy. Bo w tym całym problemie najbardziej niechcący przyłożył trenerowi Nawałce, który według Kuby pewne decyzje podejmował, bo był, że tak powiem, namawiany, albo, że za trenera pewne decyzje podejmował ktoś inny. To jest w ogóle obrazą Adama, bo wszyscy go znamy. Przez dwa lata raz na tydzień zawsze siedzieliśmy przy kawce we wtorki, rozmawialiśmy o piłkarzach, o sytuacji, o wszystkim, każdy miał swoje zdanie, na wiele tematów były inne spostrzeżenia. Natomiast decyzje były, są i będą tylko i wyłącznie Adama”.

Były prezes PZPN, Zbigniew Boniek dodaje, że decyzja o opasce dla Lewandowskiego była „zrobiona nie dlatego, żeby upokorzyć Kubę, który w reprezentacji i tak wtedy nie grał z powodu kontuzji, ale po to, żeby reprezentacja funkcjonowała i żeby ktoś był za nią odpowiedzialny”.

I relacjonuje mechanizm tej decyzji: „Mnie problem kapitana nie interesował, mnie interesowała drużyna. W pewnym momencie powiedziałem do trenera Nawałki: - Adam, musisz zastanowić się, jak ta drużyna ma funkcjonować, bo w tej drużynie nie może być tak, że nikt nie bierze odpowiedzialności. Lewandowski nam rośnie, Kuby nie ma, trzeba zastanowić się, czy nie trzeba podjąć jakiegoś kroku, który reprezentację jakoś zmieni. To były dyskusje. W pewnym momencie powiedziałem do selekcjonera: - Na dziś wyprowadza drużynę ten, który ma najwięcej meczów, natomiast uważam, że powinieneś wybrać kogoś i dla mnie najbardziej logicznym wyborem jest Robert Lewandowski, bo jego sylwetka, jego oddziaływanie na drużynę było coraz większe. Był wybór, albo Robert, albo Kamil Glik. I Adam podjął decyzję – Robert kapitanem, a Kamil wice-kapitanem”.

Zapraszamy do odtworzenia całego odcinka #prawdakadryORLEN tworzonego z grupą Orlen:

Roman Kołtoń