Dyrektor sportowy Legii: Kto z piłkarzy szwenda się po mieście?!?
2021-10-27Pracę Czesława Michniewicz w Legii można podzielić na cztery etapy. Przedostatni był – jest! - piękny. Europejski. Ostatni – postawa w PKO Bank Polski Ekstraklasie w sezonie 2021/22 – jest po prostu katastrofalny. Czy sypnęła się „szatnia”? Jaki wpływ na to ma szkoleniowiec?
Oto kolejne etapy pracy – przez 399 dni – Czesława Michniewicza w Legii:
etap pierwszy: ratowanie Europy – nieudane;
etap drugi: Mistrzostwo Polski – zdobyte;
etap trzeci: awans do Europy – mistrz Polski nie trafił do Champions League, ale Liga Europy to też duża wartość, większa niż Liga Konferencji;
etap czwarty: katastrofa w tym sezonie Ekstraklasy.
Dyrektor sportowy Legii, Radosław Kucharski miło żegnał na konferencji prasowej trenera Czesława Michniewicza. Opiekun Legii miło pożegnał – na TT – dyrektora. Jednak ich spojrzenie na wiele kwestii bardzo się różni. Choćby na siłę kadry i przydatność poszczególnych piłkarzy.
Na koniec – takie jest moje wrażenie, moja prawda futbolu! – osią sporu, jeśli chodzi o ocenę ostatnich miesięcy Legii jest traktowanie przez Michniewicza nowych zawodników. Szczególnie wobec licznego zaciągu zimą, a jeszcze większego latem. Budowanie tych piłkarzy, zaufanie i realna szansa, to coś niezwykle ważnego w zawodzie szkoleniowca. A już piekłem jest „afera pijacka”. Pytanie, czy prawdziwa, czy nie? Zobaczymy, co przyniosą najbliższe dni, tygodnie. Dyrektor sportowy, Radosław Kucharski – w poniedziałek na spotkaniu z dziennikarzami w Legia Training Center – od razu został skonfrontowany z tą sprawą. Oświadczył: „Odsunięcie piłkarzy, to decyzja trenera. Zostałem o tym poinformowany. Tak jak na każdy mecz, co do wyboru 11, czy 23-osobowej kadry na dany mecz, to tylko szkoleniowiec o tym decyduje. Trener Michniewicz podjął taką decyzję. Nie chcę głęboko wchodzić niuanse takiego postępowania. Jednak nie ulega wątpliwości, że tę sytuację trzeba wyjaśnić”. I później było już zaskakująco, bo Kucharski stwierdził: „Mam prośbę. Z reguły jestem dość skrupulatny przy transferach. Zbieram bardzo dużo informacji. Jeśli któryś zawodnik szwenda się po mieście, to chciałbym otrzymać taką informację, czy naprawdę takie sytuacje miały miejsce w ostatnich tygodniach. Zawodnicy przyszli w różnym odstępie czasu, część w czerwcu, część w sierpniu. Jeśli macie takie informacje, że ci zawodnicy są nieprofesjonalni, to chciałbym, żebyście mi pomogli”.
Klub zaczął śledztwo. Nie skończyło się na haśle do dziennikarzy, czy fotoreporterów, którzy czasami czyhają na Mazowieckiej i innych „imprezowych rejonach” stolicy. Kolejny ruchy to analiza mediów społecznościowych i rozmowy indywidualne. Na razie jest tylko jakieś „stare”, bo z lipca zdjęcie znad Zalewu Zegrzyńskiego, na którym są Johansson, Rose i Abu Hanna. Legenda głosi jednak coś innego. Miało się dziać – i to grubo – po Leicester choćby… Może na dniach coś wypłynie?
„Pekhart, Mladenović, Luquinhas dawali nam najwięcej…”
W kontekście budowania kadry, przytoczmy na początek narrację dyrektora sportowego. Kucharski zaznaczył: „Sześciu zawodników było z nami od początku okienka. Trener miał trzy i pół miesiąca, aby ich zaadoptować. Taki Mahir Emreli strzelił kluczowe bramki z Bodo i ze Slavią. To bardzo pomogło w awansie. Nikogo nie straciliśmy, kto był wartościowy. Nie chcę umniejszać dorobku żadnego piłkarza, który miał w tamtym sezonie wkład w mistrzostwo Polski. Jednak patrząc na boisko, to byli piłkarze ważni i ważniejsi. Odeszło od nas siedmiu zawodników, ale żaden z nich nie odgrywał wiodącej roli. Rzecz jasna przytrafiła się kontuzja Bartosza Kapustki. Gdy patrzę na obecną formę zawodników, to nie martwi mnie Kastrati, czy Celhaka, czy Charatin. Martwi mnie, że kluczowi zawodnicy z poprzedniego sezonu mają znaczący spadek formy. Mówimy o królu strzelców i zawodnikach, którzy zgarnęli nagrody dla najlepszych za cały sezon. Pekhart, Mladenović i Luquinhas dawali nam najwięcej. Teraz to podstawowe zadanie, jak doprowadzić do formy zawodników, którzy w tamtym sezonie byli wiodącymi piłkarzami Legii”.
Na poniedziałkowym spotkaniu w Legia Training Center dziennikarze próbowali szukać różnych przyczyn. Padło hasło, że Luquinhas podpisał nowy kontrakt i to zbiegło się z obniżką formy. Kucharski odpowiedział: „Luquinhas podpisał nową umowę w marcu, a jeszcze w lipcu świetnie wyglądał z Bodo”. Marek Gołębiewski siedział i słuchał. I tak przez kilkadziesiąt minut, ponieważ dziennikarze postanowili gruntownie przepytać Kucharskiego o politykę transferową. Ta polityka transferowa pojawiała się ciągle i wciąż w ostatnich tygodniach, ostatnich miesiącach.
Kucharski próbował bronić zimowego okna transferowego: „Artem Szabanow wprowadził się bez problemu, ale później doznał kontuzji”. Nazarij Rusyn szybko został zesłany do rezerw Legii, gdzie odmówił gry. Więcej szybko pożegnał się z polskim klubem. Dziś jest w Dnipro i gra incydentalnie. Jasur Jakszibojew jest w Sheriffie Tiraspol i nawet strzelił gola Realowi w Champions League. Jakszibojewowi i Michniewiczowi, czy raczej Michniewiczowi i Jakszibojewiczowi nie było po drodze. Jurij Wernydub od razu dał mu szansę, po tym jak Sheriff wypożyczył Uzbeka. Ernest Muci doszedł – z KF Tirana - dopiero w końcu lutego. Powiem tak – trudno się broni zimowego okna transferowego. Nawet jeśli prezes Dariusz Mioduski podkreśla: „Na Jakszibojewie na pewno nie stracimy. To klasowy zawodnik”. I powiedział to, zanim Uzbek zaszalał na Estadio Santiago Bernabeu.
Kucharski co do letniego okna transferowego, powiedział: „Jeśli chodzi o Vesovica, to nie chcę wracać do tego tematu. Nie można było inaczej postąpić. Wszołek świadomie nie przedłużył kontraktu. Juranović uczestniczył w 6 meczach w Lidze Europy. To zawodnik bardzo ważny w trakcie poprzedniego sezonu, w trakcie kwalifikacji. Nie uważam, że Johansson jest gorszym piłkarzem niż Juranović. Juranovica nie było w pucharach w zeszłym sezonie. Dołączył później. Pracuję wiele miesięcy, aby piłkarzy pozyskać i piłkarzy sprzedać. Świadomie pozyskaliśmy Johanssona. To było celowe działanie. Ten chłopak potrafi grać w piłkę. I już to pokazał. I robi różnicę – zaadoptuje się i jako prawy obrońca, i jako prawy wahadłowy.
Większość piłkarzy, których transferowaliśmy, miało rozegranych mnóstwo minut. Nie zakładaliśmy, że będą zawodnicy, którzy wymagają odbudowy. Pracujemy w klubie, który jest klubem sprzedającym. Reagujemy na rynku, gdy pojawia się możliwość inwestycji. Na początku okna transferowego poruszam się po rynku wśród piłkarzy bez sumy odstępnego. Sprzedaliśmy Juranovica, a za Chorwata kupiliśmy trzech piłkarzy”.
„Piłkarze do odbudowana? Spójrzcie na minuty, ile grali!”
Kucharski twierdzi, że latem Legia nie pozyskała piłkarzy „do odbudowana”. „Prawda Futbolu” to w tym momencie „Prawda Liczb”:
Emreli – 22 gole, 5 asyst (2385 minut), reprezentant Azerbejdżanu, sprowadzony z Qarabag FK.
Josue – 13 bramek, 6 asyst (2958 minut), były reprezentant Portugalii, który przyszedł z Hapoelu Ber Szewa.
Kastrati – 4 gole, 7 asyst (2151 minut), reprezentant Kosowa, kupiony za 1,3 miliona euro z Dinama Zagrzeb.
Charatin – 6 bramek, 4 asysty (2656 minut), reprezentant Ukrainy, kupiony z Ferencvarosu za 900 tys. Euro.
Rose – aż 39 meczów w barwach Arisu Saloniki, z którego transferowany za 600 tysięcy euro (3396 minut), reprezentant Mauritiusa, były reprezentant juniorskich reprezentacji Francji, grał także kilka razy w młodzieżówce „trójkolorowych”.
Matthias Johansson – 29 meczów w tureckiej Super Lig – 3 bramki, 1 asysta (2 533 minuty), reprezentant Szwecji – grał nawet trzy mecze dla „Trzech Koron” w 2020 roku. Przyszedł z Genclerbirligi
Yuri Ribero – 25 meczów w Championship, 1 w Pucharze Ligi Angielskiej (2 275 minut), były reprezentant młodzieżówki Portugalii
Joel Abu Hanna – 20 meczów z lidze Ukrainy, 5 meczów w Lidze Europy, 2 w Pucharze Ukrainy (2283 minuty), reprezentant Izraela, choć urodził się w Niemczech i grał w reprezentantach juniorskich Niemiec.
Maik Nawrocki – w tamtym sezonie grał mało, 7 meczów w 4. lidze niemieckiej i 3 w PKO Bank Polski Ekstraklasie, reprezentant młodzieżówki Polski.
Jak widać tylko Nawrocki miał w swoim klubie problemy z graniem, co nie przeszkodziło mu „odpalić”! I to w wielkim stylu! Były mecze, gdy był najlepszy na murawie w Legii! Co było jednak istotne – Nawrocki dostał realną szansę od Michniewicza.
W Legii trwa też dyskusja o przygotowaniu fizycznym. Ze źródeł dobrze zorientowanych w klubie profesor Zbigniew Jastrzębski to wielkie rozczarowanie. Stara szkoła trenowania niezbyt intensywnego. Nawet dla piłkarzy było to zaskakujące. Czy Legia jednak fizycznością odstawała od Rakowa, czy Lecha, albo od Spartaka, czy Leicester? Nowy trener Legii Marek Gołębiewski – na swojej pierwszej konferencji prasowej - powiedział: „To nie jest problem fizyczny. To nie jest tak, że w Polsce nie możemy grać do 3-4 dni. Dla mnie to problem mentalny”.
Na mental wpływa też atmosfera w szatni. Wzajemne relacje między zawodnikami. Akceptacja rywalizacji. Rozumienie statusu. Też realna szansa na zmianę statusu – z rezerwowego gracza na podstawowego, jeśli się ciężko pracuje. Legia była ostatnio w lidze kompletnie bez formy, co spowodowało, że przegrywała seryjnie. Cztery porażki z rzędu, to w skali mistrza Polski tragedia, która może zaważyć na całym sezonie.
________________________________________
tekst ukazał się również na portalu polsatsport.pl
Korzystając z naszej strony internetowej powierzasz nam informacje o urządzeniu, za pomocą którego przeglądasz jej treść. Polityka prywatności wyjaśnia jakie dane są zbierane i w jakim celu są wykorzystywane. Prosimy o zrozumiałe zapoznanie się z niniejszym dokumentem opracowanym z uwzględnieniem wymogów obowiązującego od 25 maja 2018 r. rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”)
Dane osobowe zbierane są w ramach korzystania z usług, ze stron internetowych oraz zapisywanych w plikach cookies na Twoim urządzeniu końcowym. Twoje dane osobowe będą przetwarzane w celu:
wyświetlania reklam dopasowanych to Twoich preferencji i zainteresowań – przetwarzanie odbywa się na podstawie udzielonej zgody - zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. a RODO,
dostosowania treści strony internetowej do Twoich preferencji i zainteresowań – przetwarzanie odbywa się na podstawie udzielonej zgody- zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. a RODO
gromadzenia danych statystycznych, które pozwolą zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy korzystają ze strony internetowej oraz pozwoli ulepszyć jej zawartość i reklamy do Twoich potrzeb bądź zainteresowań – przetwarzanie odbywa się na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f RODO (naszym prawnie uzasadnionym interesem jest prowadzenie badań w celu ulepszenia oferowanych usług)
Twoje dane osobowe są przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Konsekwencją takiego przetwarzania będzie prowadzenie działań marketingowych oraz handlowych dopasowanych do Twoich zainteresowań i potrzeb.
Dane osobowe możemy ujawnić informacje pracownikom i oraz osobom trzecim świadczącym usługi na naszą rzecz, które to podmioty mogą uzyskiwać, wykorzystywać, przekazywać, gromadzić lub w inny sposób przetwarzać te informacje w celach związanych ze świadczeniem Usług, w celu świadczenia innych usług wsparcia administracyjnego.
Twoje dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania zgody. W przypadku zbierania danych dla celów dokonywania analiz i badań statystycznych do czasu zgłoszenia skutecznego sprzeciwu.
Posiadasz prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. W celu skorzystania z powyższych praw należy skontaktować się z Administratorem.
Masz prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, iż przetwarzanie Twoich danych osobowych odbywa się z naruszeniem prawa.
Podanie danych osobowych jest dobrowolne aczkolwiek niezbędne do świadczenia usług na Twoją rzecz. Brak podania danych uniemożliwi nam świadczenie usług.
Administratorem danych jest przedsiębiorca działający pod firmą ALLSET Marcin Talik z siedzibą w Żywcu pod adresem os. 700-lecia 33/29, 34-300 Żywiec, nr NIP: 5532536324, nr REGON: 367196496, e-mail: [email protected].
Standardowo przeglądarki stron internetowych domyślnie dopuszczają przechowywanie informacji w formie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz jednak w każdym czasie dokonać zmiany tych ustawień. Niedokonanie zmian oznacza, że w/w informacje mogą być zamieszczane i przechowywane w jego urządzeniu końcowym, a tym samym że będziemy przechowywać informacje w Twoim urządzeniu końcowym i mieć dostęp do tych informacji.
W ustawieniach przeglądarki internetowej możliwa jest zmiana ustawień zarządzania plikami cookies w taki sposób, aby blokować ich automatyczną obsługę lub informować o każdorazowym ich przesłaniu na urządzenie końcowe. Informacje o sposobie zarządzania plikami cookies znajduje się w ustawieniach przeglądarki.
Korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one domyślnie zapisywane w pamięci urządzenia.
W związku z powyższym prosimy o zaznaczenie pola: „zgadzam się”, w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych (w tym analizowanie oraz profilowanie w celach marketingowych) przez Administratora wskazanego na w stępie.
Niniejsza polityka prywatności obowiązuje od 1 sierpnia 2018 r.