Subskrybuj
Prawda Szkolenia

Grzegorz Filipiak - piłkarski wariat ze Złotoryi.

2023-03-12

Okazuje się, że Złotoryja wydała na świat nie tylko Romana Kołtonia, ale także Grzegorza Filipiaka, który każdego dni oddaje się w Wielkiej Brytanii pasji zwanej futbolem.

Kim jest Grzegorz Filipiak i co robi w UK?

Rodzina i piłka nożna to dwie najważniejsze rzeczy w moim życiu. A więc prywatnie jestem ojcem 4 wspaniałych dzieci, hobbystycznie prezesem klubu piłkarskiego, trenerem, zawodnikiem, sędzią piłkarskim, a to wszystko w zależności od dnia i potrzeby chwili. Do UK przyjechałem na 3 miesiące 16 lat temu dorobić kilka złotych i tak jakoś zasiedziało się.

Początki futbolowe w Polsce, a później w UK.

Piłka nożna nie była moim pierwszym wyborem jako dziecko. Trenowałem akrobatykę, strzelectwo sportowe, trochę siatkówki i kosza. Jednak to przy piłce zostałem na dłużej. Całą swoją przygodę z futbolem zaczęłam w miejscowym Górniku Złotoryja, w którym grałem w sekcjach juniorskich. Później swoje umiejętności szlifowałem na bardzo dalekim zapleczu ekstraklasy (od B klasy do okręgówki). Po przyjeździe do Anglii spotkałem ludzi, z którymi utworzyliśmy drużynę piłkarską 6 osobową. Pod wdzięczną nazwą „Kopacze Telford”. Uczestniczyliśmy w polonijnej lidze piłkarskiej UK, gdzie udało nam zająć 3. miejsce w turnieju finałowym. W międzyczasie utworzyłem ligę 6 osobową w naszym mieście, gdzie rywalizowało ze sobą 10 polonijnych drużyn. Byłem również zawodnikiem Polonii Stoke FC, niesamowita ekipa wspaniałych ludzi, którą do dziś wspominam z łezką w oku. Na dzień dzisiejszy jeszcze jestem aktywnym zawodnikiem Polonii Telford FC.

Jakie projekty sportowe dziś realizujesz w Anglii i gdzie?

Trzy lata temu wraz z Grzesiem Czerwinskim założyliśmy Polonię Telford FC. Początki były ciężkie ale udało się nam to poskładać w całość. Pierwsze treningi to kopanie piłki na boisku gdzieś między blokami i 10-15 chłopków. Dzisiaj jesteśmy drużyną, która wygrała w poprzednim roku Telford Sunday League div 1 i awansowaliśmy do Premier Division. Mamy również 5 sekcji juniorskich (u6, u7, u9, u10, u13) oraz około 10 niesamowitych trenerów pracujących z młodzieżą. Wydaje mi się, że jak na 3 lata to całkiem niezłe osiągnięcie, ale nie mam zamiaru na tym poprzestawiać i rozwijamy się dalej. Zespoły młodzieżowe współpracują ścisłe z Wisła Kraków UK, więc jestem spokojny o ich przyszłość. W ostatnich latach udało mi się zorganizować również kilka turniejów piłkarskich, w których uczestniczyło wiele zespołów polonijnych z całej Anglii. Zazwyczaj przy tej okazji zbieraliśmy pieniążki na cele charytatywne. Więc udało się połączyć przyjemne z pożytecznym i pomóc kilku osobom.

Po co Ci to wszystko? Nie lepiej leżeć popołudniami na kanapie?

Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie siebie siedzącego w weekend na sofie. Sobota i niedziela to wyjścia z domu o godzinie 8 rano i powrót o 17, ale ja to poprostu lubię. I tutaj właśnie należą się ogromne podziękowania dla mojej narzeczonej, która wie ile to dla mnie znaczy i zawsze stara się mnie w tym wspierać i przede wszystkim akceptuje to co robię.

Jakie cele sportowe stawiasz przed swoimi projektami?

Przede wszystkim chcę, żeby Polonia Telford FC rozwijała się na każdej płaszczyźnie. Chcę żeby nasz zespół stał się stałym punktem na futbolowej mapie Telford, oraz polonijnego UK. Chyba jak każdy marzę żeby w przyszłości, któryś z naszych podopiecznych znalazł się w reprezentacji Polski i mógł powiedzieć, że jego zabawa zaczęła się u nas.

Gdzie będzie Grzegorz za 10 lat?

Nie mam pojęcia i nie lubię planować, a szczególnie tak odległej przyszłości. Oby w zdrowiu i w otoczeniu pozytywnych ludzi. Napewno chciałbym robić to co robię teraz, bo to mi sprawia przyjemność. Nie widzę siebie bez piłki nożnej to jest pewne.

Gościem Prawdy Futbolu był Grzegorz Filipiak z Telford, drugi najsłynniejszy wychowanek Złotoryi po Romanie Kołtoniu :) 


BARTOSZ LISOWSKI