Subskrybuj
Reprezentacja

Szymkowiak: „Nie rozumem decyzji personalnych Paulo Sousy”

2021-06-24

Na koniec grało 3 napastników, 2 skrzydłowych, Zieliński i Kozłowski w środku pola, w systemie 1- 3-4-3! Pełny show - wręcz szaleństwo a la Paulo Sousa! Oddaliśmy 18 strzałów, mieliśmy prawie 2 razy więcej podań niż rywale, ale nie byliśmy stabilni w defensywie. W żadnym momencie!

Może jeszcze trochę brakuje Portugalczykowi wyczucia, stąd za wiele chaosu? Na pewno jednak nie ma tęsknoty za Jerzym Brzęczkiem. Robert Lewandowski przyznaje: „Mamy inną pewność siebie”. Na razie dramatycznie brakuje nam jednak punktów. W eliminacjach Mundialu na możliwych 9 „oczek” wywalczyliśmy 4, w grupie EURO zdobyliśmy tylko jeden punkt... Mirosław Szymkowiak – 33-krotny reprezentant Polski, ekspert „Prawdy Futbolu” – zaznacza: „Zostawiłbym Paulo Sousę, jeśli chce dalej pracować z kadrą. I mam nadzieję, że coś więcej z tych chłopców wyciągnie. Zarazem zgodzimy się chyba wszyscy, że trudno jest zrozumieć decyzje personalne Portugalczyka”. Komentator Polsatu Sport, Bożydar Iwanow też zwraca na to uwagę: „Dla mnie zupełnie niezrozumiałe jest wystawianie Bartosza Bereszyńskiego na pozycji jednego z trzech stoperów. Nawet, jak jakieś doświadczenie z klubu ma na tej pozycji. Bereś to jednak boczny obrońca. I też wydaje mi się, że na siłę próbujemy grać trójką w obronie. Dla naszych piłkarzy, także ze względu na ich charakterystykę, bardziej naturalna jest gra czwórką w linii obrony”.

Sousa zwiększył możliwości taktyczne zespołu. Na pewno też nie boi się odważnych ruchów. Szymkowiak podkreśla: „Jak dla mnie, to system gry na koniec spotkania ze Szwecją wyglądał następująco 1-3-7!”. Jak? – dopytuję się. Mirek tłumaczy: „Bramkarz, trzech obrońców, a także siedmiu zawodników, którzy mają atakować bramkę rywali”. W rzeczywistości to było 1-3-4-3, gdzie było aż trzech napastników na murawie – obok Roberta Lewandowskiego także Karol Świderski i Jakub Świerczok. W roli wahadłowych piłkarzy operowali Przemysławowie Płacheta i Frankowski. Na środkiem pola starali się zapanować Piotr Zieliński i 17-letni Kacper Kozłowski.

Na pewno Sousie nie można zarzucić braku odwagi. Jednak ma problem ze stabilną defensywą. W 8 meczach jego kadencji straciliśmy aż 14 goli. Co z tego, że Lewandowski zdobył ze Szwecją dwa gole, jak rywal wbił nam 3! I to pierwszego już w drugiej minucie. Szymkowiak podkreśla: „Strata takiej bramki niesamowicie wpływa na psychikę. Szczególnie z takim rywalem, jak Szwecja. I tak byliśmy się w stanie podnieść. Już pod  koniec pierwszej połowy praktycznie zamknęliśmy Szwedów na ich połowie. Jednak piłkarze Janne Anderssona potrafią się odgryzać. I widzieliśmy to aż do końca”. Lewandowski był naszym najlepszym piłkarzem. Tym razem warto wyróżnić także Zielińskiego. Często brał na siebie grę, groźnie strzelał z dystansu, asystował przy pierwszym golu kapitana. Świderski też wykonał dużo pracy, będąc jednym z najlepszych naszych piłkarzy w całym turnieju. Fatalnie zagrali tym razem wahadłowi piłkarze – w szczególności Tymoteusz Puchacz, który został  mieniony już w przerwie. Słabo wyglądali defensorzy. Dramatycznie prezentował się Mateusz Klich. Grał, a jakby go nie było na murawie w St. Petersburgu.

Warto nadmienić, że turniej w pierwszym składzie zaczęli Karol Linetty i Maciej Rybus. Ten ostatni już się na murawie nie pokazał w kolejnych meczach, a Linetty dostał tylko kilka minut w Hiszpanii. Szymkowiak zaznacza: „Paulo Sousa powinien wyjaśnić, dlaczego stawia na tych, a nie innych piłkarzy. I powinien dążyć do stabilizacji personalnej, jeśli chcemy pojechać na Mundial”. A walka o punkty eliminacji mistrzostw świata to już początek września – 2 września czeka nas mecz z Albanią, 5 wyjazd do San Marino, a 8 podejmujemy Anglię na Stadionie Narodowym.

Noty na kanale „Prawda Futbolu” na YouTube, wystawione przez Romana Kołtonia, Mirosława Szymkowiaka (33 A - 3 gole, Mundial 2006) i Bożydara Iwanowa (Polsat Sport) po meczu Polska - Szwecja (2:3)

________________________________________

Tekst ukazał się również na portalu polsatsport.pl

Roman Kołtoń